sobota, 31 stycznia 2015

O miłości, poświęceniu i przyjaźni

Tytuł: Zostań, jeśli kochasz
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Życie Mii do tej pory nie było idealne, ale było dla niej wszystkim, więc kiedy dochodzi do tragicznego w skutkach wypadku, w którym to dziewczyna traci najbliższych, przy okazji sama trafiając na OIOM, nie jest łatwo. Zwłaszcza, że trwa w stanie zawieszenia - widzi i czuje wszystko, może się przemieszczać, ale jest tylko biernym obserwatorem - nic nie może zrobić. Targana emocjami, musi dokonywać poważnych wyborów, a obserwując bliskich i wspominając wszystkie momenty ze swojego życia, nieustannie zadaje sobie pytanie: zostać, czy odejść?

Gayle Forman, oprócz historii Mii, ma na koncie także także takie książki jak: "I Was Here", czy "Just One Day", "Just One Year", "Just One Night". Na podstawie "Zostań, jeśli kochasz" powstał film, z Chloe Grace Moretz i Jamiem Blackley'em w rolach głównych.

Do tej historii podchodziłam ze sporym entuzjazmem, jako że film oglądałam (i bardzo mi się podobał), więc z radością zabrałam się do przeżywania tej historii raz jeszcze. I wydaje mi się, że się nie zawiodłam. Aczkolwiek muszę powiedzieć, że liczyłam też na trochę więcej.

Książka jest pisana z perspektywy Mii, która w ciągu doby, trafiając do szpitala w wyniku wypadku, przeżywa najtrudniejszy okres w swoim życiu. Bardzo ciekawym zabiegiem okazało się wprowadzenie godzin przy każdym rozdziale, dzięki czemu czytelnik mógł połapać się jak aktualnie wygląda sytuacja bohaterki i ile czasu już przebywa w szpitalu. Trudno uwierzyć, że książka pisana w takiej formie może być wciągająca, ale (uwierzcie mi na słowo!) nie mogłam się oderwać!

Przeplatanie życia szpitalnego i aktualnej sytuacji Mii ze wspomnieniami z jej wcześniejszego życia dało naprawdę świetną mieszankę i możliwość poznania tej bohaterki pod każdym możliwym względem. Już na początku książki dało się zauważyć, jaka dziewczyna naprawdę jest - delikatna, wrażliwa i zupełnie inna od pozostałej części rodziny. Woli wiolonczelę, od elektrycznej gitary, granie samotnie, od koncertu. Jednocześnie poznanie Adama otwiera przed nią nowy świat i daje możliwość, by spojrzeć na wszystko z zupełnie innej perspektywy.

Nie mówię jednak, że cała książka była idealna. Miejscami zarówno styl pisania, jak i wydarzenia nieco traciły na tempie, przez co przemyślenia Mii stawały się trochę męczące. Te momenty zepsuły trochę moją ogólną opinię o tej pozycji, bo liczyłam (ze względu na temat) na akcję, która od początku do końca trzyma czytelnika w swoich szponach i nie wypuszcza aż do ostatniej sekundy.

Adam był postacią, o której trudno mi jednoznacznie coś powiedzieć. Był naprawdę zabawny, na początku bardzo go polubiłam, ale potem jego niektóre zachowania sprawiały, że się wahałam. Czy naprawdę jest to taka postać, za którą ją uważałam? Nawet pod koniec książki, mimo że zakończenie było idealne (i nawet Adam dobrze się spisał) dalej mam wątpliwości i sama nie wiem, co sądzić o tej postaci.

Pozostaje dla mnie jeszcze nie wyjaśniona i stale poruszana kwestia tytułu książki i okładek. Ja mam oczywiście wersję filmową, z filmowym tytułem Zostań, jeśli kochasz i szczerze mówiąc, mimo że grafika nie porywa na kolana, to mimo wszystko nie jest zła. To, jaką drogę przeszedł tytuł z If I Stay (Jeśli zostanę) do Zostań jeśli kochasz - nie skomentuję, aczkolwiek okładkę "oryginalną" widziałam i swoją drogą też specjalnie nie zachwyca...

Czy ta książka porwała mnie na kolana? Nie, bo naczytałam się już trochę książek tego rodzaju i muszę przyznać, że ta nie wyróżnia się jakoś specjalnie. Aczkolwiek nie twierdzę, że jest ona zła - wręcz przeciwnie, wciąga, jest ciekawa i napisana z pomysłem. Dlatego polecam wszystkim, którzy szukają dobrej pozycji z gatunku YA, z którą miło spędzą popołudnie :)

Książka przeczytana w ramach wyzwania: Kiedyś przeczytam

8 komentarzy:

  1. Ja też wyjątkowo zaczęłam przygodę z tą historią od obejrzenia filmu i w żadnym wypadku nie żałuję, bo był on naprawdę świetny! Po książkę też na pewno sięgnę, ale na razie jakoś nie jest mi z nią po drodze. Słyszałam różne opinie i jeszcze nie zdecydowałam czy podejdę do dzieła Gayle Forman z dystansem, czy entuzjazmem ;) Wiesz, trzeba minimalizować ryzyko zawodu :D Świetna recenzja! Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydawało mi się, że to książka głównie dla dzieciaków, dlatego nigdy nie brałam jej pod uwagę w swoich czytelniczych planach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja podczas czytania w ogóle nie zwracałam uwagi na godziny. Z resztą się zgadzam. Książka dobra, lecz zwyczajna. c:
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie czytałam wielu takich książek, więc bardzo możliwe, że mi by się spodobała, ale nie wiem czy akuratnie mam nastrój do czytania takich historii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i mi się spodobała. Drugi tom jest nawet ciut lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej super blog i rewelacyjny post i przede wszystkim zdjęcia. Będę często wpadać
    Zapraszam do mnie
    http://royal-princes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!
Każdy, nawet najmniejszy na pozór ślad Twojej działalności na tym blogu znaczy dla mnie bardzo wiele - jest motywacją do dalszej pracy i działania, a czasami także do zmian i poprawy, więc dziękuję Ci za tę chwilę uwagi :)