wtorek, 1 lipca 2014

Gdzie mole książkowe najchętniej czytają?

Na ławce, w parku, na fotelu, w domu... Każdy z nas ma swoje ulubione miejsce do czytania. Niektórzy delektują się lekturą na świeżym powietrzu, przy śpiewie ptaków i szumie drzew, jeszcze inni wolą rozkoszować się tym w zaciszu własnego domu. Miejsc do czytania jest od groma, ale jakie my, mole książkowe, wybieramy najczęściej?


1. Zacisze własnego domu
Któż z nas nie spędził choć jednego zimowego, bądź też jesiennego dnia w swoim ulubionym fotelu, z kubkiem pysznej herbaty i ciepłym kocykiem na kolanach, a do tego ze świetną książką? Dosłownie raj na ziemi, prawda? Bardzo często spotykamy się z takim wizerunkiem prawdziwego czytelnika i coraz częściej nie jest to tylko stereotyp - w końcu tylko we własnym domu mamy możliwość skupienia się na lekturze i rozkoszowania się jej treścią.



2. Na łonie natury
Nie ważne czy łąka, czy sad, las, czy park. Ważne, że na świeżym powietrzu, wśród otaczającej nas natury.
Nie dość, że zdrowiej, to jeszcze jak ciekawie! Natura zdecydowanie dobrze oddziałuje na wyobraźnię i dzięki niej łatwiej oraz przyjemniej można czytać.

3. W czytelni/bibliotece
Aktualnie, w większości miast w Polsce mamy nie tylko biblioteki, ale także połączone z nimi czytelnie, w których od razu możemy zabrać się do lektury wypożyczonej książki. Sama raczej tego nie praktykuję, ale znam osoby, które wręcz wolą delektować się lekturą w czytelni, niż we własnym domu.



4. W autobusie
Zawsze warto nosić ze sobą książkę, chociażby na takie okazje. Dojazd autobusem, jak wiadomo, trochę
czasu zajmuje. Zamiast spędzić te 30-40 minut gapiąc się w okno, można wykorzystać ten czas czytając - i tak mamy połączone przyjemne z pożytecznym.




5. W szkole
Podczas roku szkolnego często zdarzają się dni, w których mamy więcej czasu wolnego, bądź też np. czekamy na lekcje. Nie ma zatem lepszego sposobu na spędzenie takich godzin, jak lektura! Polecam w takim wypadku zaopatrzyć się w książki w tzw. wydaniach "pocket", czyli mniejszych i poręczniejszych. Łatwiej jest wtedy wcisnąć takie lektury gdzieś pomiędzy podręczniki szkolne.



6. W kawiarni, lub kafejce
Miło jest razem z kubkiem kawy zasiąść do ulubionej lektury, prawda? Coraz częściej jednak, możemy spotkać się z miejscami, które pełnią rolę zarówno księgarni jak i kawiarni. Przykładem takiego miejsca jest Bookarnia znajdująca się w Sopocie, na terenie Trójmiasta. Można tam wybierać z setek najróżniejszych powieści, jednocześnie pijąc ulubiony ciepły napój.


A Wy, macie swoje ulubione miejsca do czytania?
_____________
Artykuł napisany także dla portalu literatura.juventum.pl 

4 komentarze:

  1. Ja najbardziej lubię czytać w domu, pod kocykiem i z kawusią. Choć często czytam w pociągu/autobusie/tramwaju albo kawiarni. Choć huśtawka ogrodowa na słońcu też może być :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja najczęściej czytam w domu lub szkole. Komunikacją miejską nie jeżdżę, więc punkt 4 odpada, ale bardzo lubię różne kafejki ;) hahaha ukradłaś mi pomysł na post! Sama chciałam taki napisać, ale jakoś nigdy nie mogłam sie za to zabrać xD Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim ulubionym miejscem do czytania jest moje łóżko :) Uwielbiam czytać przed senem i kilka chwil po przebudzeniu :) Jeśli nie mam czasu potrafię czytać pośród sporego hałasu i w autobusie :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!
Każdy, nawet najmniejszy na pozór ślad Twojej działalności na tym blogu znaczy dla mnie bardzo wiele - jest motywacją do dalszej pracy i działania, a czasami także do zmian i poprawy, więc dziękuję Ci za tę chwilę uwagi :)