sobota, 9 września 2017

Jesteśmy żywi

źródło
Tytuł: Alight. Rozpaleni
Autor: Scott Sigler
Wydawnictwo: Feeria Young

Przeżyliśmy. Ale na jak długo? Savage i jej znajomi budzą się w trumnach - nie wiedzą gdzie są, co tam robią, ani jaki jaki był cel zamknięcia ich w grobowcach. Po szaleńczej próbie buntu i znalezienia wyjścia z pułapki, grupa w końcu trafia na statek ku planecie Omeyocan - ich zbawieniu, lub zniszczeniu. Ale teraz nie ma już szansy, żeby się wycofać. Muszą stawić czoła obcej cywilizacji i zagrożeniom czyhającym na nich w nowym środowisku. Kto jednak okaże się prawdziwym niebezpieczeństwem? Czy uda im się przeżyć na nieznanej ziemi?


Minęło sporo czasu od mojego ostatniego spotkania z powieścią Siglera. Na tyle dużo, że otwierając kontynuację nie byłam nawet pewna imion bohaterów! Jedno jednak z lektury Alive zapamiętałam: pamiętałam, że autor potrafi bawić się emocjami i fabułą powieści tak płynnie i lekko, że czytelnik, może nie od pierwszej strony, potrafi jednak bezproblemowo wciągnąć się w historię.

Bohaterowie, mimo że pozostają ci sami, w miarę trwania historii zmieniają się. I to nie do poznania. Stają się tyleż doroślejsi fizycznie, co, nieporównywalnie do pierwszej części, wytrzymali psychicznie, biorąc pod uwagę wszystkie niepowodzenia, które ich spotkały. Z pewnością przysługują się temu liczne, niezbyt przyjemne niespodzianki, które czekają nowych rezydentów na ich nowej planecie. Sama Savage, która już w poprzedniej części była nad wyraz buntownicza i odważna, w tym udowadnia wszystkim, że nie brak jej także zdrowego rozsądku. Tym razem bowiem dziewczyna, musi nie tylko przewodzić grupie - musi także ochronić ją przed wszelkimi niebezpieczeństwami zewnętrznego świata. A jakby tego było mało - udowodnić, że jest godna włóczni i tytułu przywódcy. Aramovski bowiem również ma apetyt na to miano i nie cofnie się przed niczym, by to osiągnąć.

Fabuła powieści jest wartka i niezwykle dynamiczna, ze strony na stronę coraz bardziej wciągająca. Wiadomo, że nie jest to powieść ambitna, bo z założenia wpisuje się do gatunku młodzieżówek, ale nie można zaprzeczyć, że im dalej brniemy w historię, tym bardziej dajemy się przekonać wizji apokaliptycznej akcji książki stworzonej przez Scotta Siglera. Autor nieustannie rzucał bohaterom kłody pod nogi, czy sprawiał, że ich sytuacja z perspektywy czytelnika stawała się (krótko mówiąc) niegodna pozazdroszczenia.

Cóż więcej można pomyśleć czy napisać o kontynuacji historii Scotta Siglera? Można jedynie polecić ją czytelnikom, którzy szukają dużej dawki emocji przy czytaniu i którzy chcą, wraz z bohaterami powieści przeżyć przygodę w świecie pogrążonym w chaosie i wojnie. A czy ty odważysz się wraz z Em i resztą zanurzyć się w środowisku nieznanej planety?

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Feeria Young

5 komentarzy:

Drogi Czytelniku!
Każdy, nawet najmniejszy na pozór ślad Twojej działalności na tym blogu znaczy dla mnie bardzo wiele - jest motywacją do dalszej pracy i działania, a czasami także do zmian i poprawy, więc dziękuję Ci za tę chwilę uwagi :)